- Чաችоσυч ዕիтвуሜሱ
- Յу иглепըስозв ոкрኡзиф
- Πиኾևзиፒխχи ሿչоврαςаቬጿ чεтαղቢ
Producenci bombardują nas informacjami o roli wody w naszym życiu, ale jak jest naprawdę? Ile litrów powinno się pić? Czy warto sięgać po wodę z lodowca lub oligoceńską? A może lepsza będzie zwykła mineralna lub kranówka z cytryną? Odpowiadamy!Zacznijmy od początku – ile tak naprawdę powinno się pić wody? WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia, podaje, że minimalna ilość codziennego spożycia wody dla osoby dorosłej to 3 litry. Trzeba to jednak nieco rozwinąć. Ciało dorosłego człowieka składa się w 65-70% z wody. Właściwie wszystko, co dzieje się w naszych organizmach jest związane z wodą – zawiera ją każda komórka. Jednakże nasze ciało nie potrafi jej magazynować. Dlatego właśnie bez jedzenia człowiek jest w stanie wytrzymać nawet miesiąc, a bez wody maksymalnie kilka dni. Trzeba jednak pamiętać, że wodę spożywamy również w posiłkach – większość warzyw ma jej ponad 90%, mięso od 50 do 75%, a nawet teoretycznie „suche” produkty jak chleb czy mąka, składają się odpowiednio w 40 i 13% z wody. Człowiek, którego dieta bogata jest w owoce i warzywa, dostarcza organizmowi około litra wody się, że dorosły człowiek powinien dostarczać organizmowi 30 ml wody na 1 kg ciała na dobę. W praktyce jednak nie wygląda to tak dobrze. Szacuje się, że 59% kobieti 78% mężczyzn pije za mało wody! Tylko dzieci piją odpowiednią ilość płynów, ale w dużej mierze są to napoje z dodatkiem czy Ty dostarczasz swojemu organizmowi odpowiednią ilość wody? Co w takim razie najlepiej jest pić?Producenci coraz częściej reklamują wodę z lodowca, wodę mineralną lub źródlaną. Czym jednak różni się te ostatnie? Otóż woda mineralna zawiera więcej składników mineralnych (powyżej 1000 mg/l) lub co najmniej jeden składnik występuje w niej w stężeniu powyżej 150 mg/l – najczęściej jest to wapń. Woda źródlana to z kolei zwykła, czysta woda o stężeniu mikroelementów nie przekraczającym 500 mg/l. Każdy słyszał też chyba określenie „woda oligoceńska”. O co z tym chodzi? Otóż jest to woda zamknięta między skałami – na Mazowszu występuje na głębokości około 200 m pod ziemią. Charakteryzuje się wysoką czystością, jednak ma bardzo słabą trwałość. Bakterie zaczynają się w niej namnażać już 24 godziny po napełnieniu nią można pić wodę z kranu? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Teoretycznie woda z kranu jest ciągle badana i nie powinna nam w żaden sposób zaszkodzić. Z drugiej strony w kranówce często wyczuć można chlor. Jego obecność świadczy o tym, że woda jest czysta, ponieważ chlor zabija wszelkie bakterie. Jednakże pozostawia też nieprzyjemny smak i zapach, który często odbiera nam przyjemność picia czystej wody. Dobrym rozwiązaniem mogą okazać się filtry nakranowe, jednak są dosyć drogie i trzeba je co jakiś czas czasy bardzo popularne jest picie wody z cytryną. Polecamy tę praktykę! Woda z cytryną zawiera przeciwutleniacze, które zmniejszają ryzyko nowotworów i spowalniają proces starzenia komórek. Wspomaga też pamięć i koncentrację, trawienie, a nawet pomaga pozbyć się zbędnych kilogramów. Sok z cytryny jest również składnikiem większości napojów izotonicznych, które pomagają nawodnić organizm podczas wysiłku fizycznego. Jeśli chcesz samodzielnie przygotować świetny izotonik, wystarczy, że do litra wody dodasz sok z jednej cytryny, szczyptę soli i 3-4 łyżki miodu (zależy od tego, jak słodki napój chcesz uzyskać) i możesz śmiało ruszać na siłownię, kort czy boisko!
To, co decyduje wyjątkowości jeziora Lovatnet, to przepiękne położenie, wśród wysokich gór i lodowców.Zieleń z otaczających Lovatnet gór i spływająca do niego woda z lodowca, nadają jezioru przepiękny, turkusowo-szmaragdowy kolor, który zmienia się w zależności od pory roku oraz panującej akurat pogody.
Rolę wody w procesie parzenia herbaty znali już w dawnych czasach ojcowie kultury herbacianej. W VIII wieku w Chinach słynny Lu Yu, autor Księgi Herbaty wymienia najbardziej cenione przez siebie źródła z najlepszą wodą do herbaty. Księga Herbaty głosi, że najlepsza woda pochodzi z górskich źródeł, średnia z rzek, a najgorsza ze studni. Wodę przejrzystą należy zbierać ściekającą ze stalaktytów, stojącą w skalnych nieckach lub płynącą spokojnym nurtem. Jest tam także przestroga przed wodą szkodliwą: […] w dolinach górskich, gdzie łączy się wiele różnych strumieni, są zbiorniki, w których stoi nieruchoma, przejrzysta woda. W okresie od początku lata do nadejścia mrozów w miejscach tych mogą ukrywać się smoki zanieczyszczające je swym jadem. Chcąc czerpać stamtąd wodę, należy wyżłobić ujście i pozwolić truciźnie odpłynąć […] Jak to jest z wodą pochodzącą z lodowca? Dawni Chińczycy nie wiedzieli o zaletach wody z lodowców Arktyki. Wiedzieli jednak, że dobra woda ma swoją wartość. Chińczycy nie tylko zakładali swe siedziby w bliskości źródeł o wysokiej jakości wody, ale także handlowali taką wodą. To właście w Chinach po raz pierwszy pojawiła się koncepcja sprzedaży butelkowanej wody mineralnej, gliniane flasze wypełnione wodą ze znanych źródeł przeznaczoną do parzenia herbaty, sprzedawano jak inne produkty. Herbata zielona Japan Secha Yame Zachowała się historia o wspomnianym Lu Yu, który był, jak głosi legenda, obdarzony smakiem i węchem absolutnym. Podobno pewnego dnia mistrz miał przygotować herbatę na dworze cesarskim. W tym celu wysłano na jego życzenie służących, aby wypłynęli łodzią na środek rzeki i nabrali wody ze środkowego nurtu. Gdy Lu Yu spróbował wody oznajmił, że w większości pochodzi ze środkowego nurtu, lecz nieco jej dolano z nurtu przybrzeżnego. Wezwani słudzy przyznali, że gdy płynęli z wodą nieomal zderzyli się z inną łodzią i nieco wody wylali, ubytek zaś uzupełnili wodą z miejsca gdzie akurat byli sądząc, że nie jest możliwe rozpoznanie tego. Dzisiaj mniejszą wagę przywiązujemy do jakości wody na herbatę, aczkolwiek nawet niewprawni są wstanie zauważyć różnicę w ekstremalnych wypadkach. Może się to wydawać nietypowe, ale istnieją specjaliści zajmujący się testowaniem i oceną jakości wody mineralnej. Są to swego rodzaju wodni somelierzy, którzy oceniają, degustują, opisują wodę, a nawet przyznają jej nagrody i odznaczenia. Herbata zielona Japan Bancha Isecha Taką właśnie nagrodę uzyskała woda wytapiana z lodowców w okolicach Spitzbergenu. Najważniejszą jej cechą jest fakt, że była całkowicie odizolowana od ogólnoplanetarnego obiegu wody w przyrodzie od przeszło 4000 lat. Oznacza to, że nie miała kontaktu z zanieczyszczeniami jakie wytworzył człowiek ani nawet z powietrzem, które mogłoby być zanieczyszczone. Woda taka uchodzi za najczystszą na ziemi. Wadą jej jest praktycznie zupełny brak minerałów, które odgrywają ważną rolę przy parzeniu herbaty. Tak czy inaczej na pewno mając okazję warto spróbować zaparzyć herbatę najlepszą wodą, a z całą pewnością warto nie pomijać jej roli i eksperymentować z różnymi dostępnymi gatunkami wód mniej lub bardziej mineralnych. Autorem tekstu jest Rafał Przybylok
oksydanty. 46, 49 zł. Gwarancja najniższej ceny. zapłać później z. sprawdź. 55,48 zł z dostawą. Produkt: L'Oreal Majirel Oxydant 6% 1000 ml woda utleniona w kremie. dostawa w środę. 109 osób kupiło.
1. Dlaczego zakłady wodociągowe nie mogą produkować wody czystej, zdrowej i bezpiecznej?Pierwsze zakłady wodociągowe zaczęto budować pod koniec XIX wieku niedługo po dokładnym zbadaniu bakterii przez Ludwika Pasteura (1822-1895). Do czasu ich odkrycia na całym świecie wybuchały epidemie przeróżnych chorób (cholera, czerwonka, tyfus, dur brzuszny itd.), które często pochłaniały miliony istnień ludzkich. Ludzkość nie potrafiła bronić się przed tymi epidemiami ponieważ nie znała ich Pasteur odkrył również, że najwięcej bakterii i wirusów spożywał człowiek wraz z wypijaną wodą. To on wykreował słynne w jego czasach zdanie; „90% swoich chorób człowiek wypija z wodą”. Dopiero po dokonaniach Pasteura poczęto czynić pierwsze działania odkryto tani i skuteczny sposób na bakterie w wodzie – chlor. Trujący gaz (w czasie I wojny światowej używano go jako gazu bojowego), który w odpowiednio małych dawkach miał zabić bakterie, a jednocześnie nie miał szkodzić ludziom. Żeby móc korzystać z chloru w sposób przemysłowy i kontrolowany zaczęto budować zakłady wodociągowe, których zadaniem było zaopatrywać duże aglomeracje w dezynfekowaną zakłady wodociągowe pracują od ponad 100 lat według tego samego schematu;sedymentacjakoagulacjafiltry mechanicznedezynfekcjaZakłady wodociągowe nie są w stanie usunąć z wody związków chemicznych pochodzących ze ścieków komunalnych, przemysłowych i rolniczych. Wręcz odwrotnie – dodają do wody nowe trucizny w procesie koagulacji (siarczan żelazowo-aluminiowy) oraz dezynfekcji (chlor)Sedymentacja polega na naturalnym opadaniu na dno stawu sedymentacyjnego nierozpuszczonych w wodzie sedymentów jak piasek, iły, muł, humusy itp., które unoszą się łatwo w nurcie rzecznym powodując mętność wody. Ponieważ w wodzie rzecznej znajduje się niemała ilość lżejszych sedymentów, które nie opadają na dno stawu w procesie sedymentacji, dlatego w następnym etapie dodaje się do niej siarczanu żelazowo-aluminiowego, który w procesie koagulacji połączy ze sobą te lżejsze sedymenty tworząc charakterystyczne kłaczki. Kłaczki te łatwiej opadają na dno stawu albo zostają łatwo przechwycone w procesie następnym – na filtrach mechanicznych. Po badaniach przeprowadzonych przed laty w Wielkiej Brytanii wysunięto przypuszczenie, że to siarczan żelazowo-aluminiowy dodawany do wody w zakładach wodociągowych, jest głównym winowajcą choroby Alzheimera .Woda po sedymentacji oraz koagulacji jest bardziej klarowna (zmniejszona zostaje jej mętność), ale zdecydowanie lepszy wygląd osiągnie ona w kolejnym etapie oczyszczania – na filtrach mechanicznych . Są to filtry żwirowo-piaskowe, przez które przepływa ona swobodnie (filtry powolne) lub pod ciśnieniem w zamkniętych zbiornikach (filtry pośpieszne). Dopiero tak oczyszczona mechanicznie woda poddawana jest na końcu dezynfekcji , która jest naczelnym zadaniem wszystkich zakładów produkcji wody uwaga: żaden z procesów oczyszczania wody w tychże zakładach nie usuwa rozpuszczonych w niej związków chemicznych. Wszystkie związki, również te chorobotwórcze (często rakotwórcze) przechodzą przez wszystkie etapy oczyszczania w 100%. Mało tego, ta woda jest wzbogacana dodatkowo w siarczan żelazowo-aluminiowy oraz chlor, który łącząc się z niektórymi związkami organicznymi tworzy nowe – nierzadko rakotwórcze (trihalometany z chloroformem i bromoformem na czele, kwasy haloorganiczne, chlorofenole itp.).Kiedy ponad 100 lat temu projektowano pierwsze zakłady wodociągowe, nie było w ogóle mowy o zatruciu środowiska chemią. O chemii nie mówiono jeszcze między I i II wojną światową. Ta chemia, o której dziś tak dużo mówi się i pisze rozpoczęła się stosunkowo niedawno, bo około pół wieku temu. I na chemię tą, która dopada nas ze wszystkich stron, nikt nie znalazł skutecznego sposobu. Jeżeli chemię tą chcemy usunąć z naszej codziennej wody pitnej, to mamy tylko jedno rozwiązanie – urządzenia osmotyczne Zakłady wodociągowe mają za zadanie dezynfekować wodę aby nie narażać nas na choroby i epidemie powodowane bakteriami i wirusami i nigdy nie były przewidziane do usuwania z niej rozpuszczonych związków chemicznych. Związki te, nierzadko toksyczne i rakotwórcze, przechodzą w 100% przez wszystkie etapy oczyszczania wody w tych wodociągowe nigdy nie zdołają oczyścić wodę do picia w sposób dokładny również z powodów ilościowych. W Polsce około 65% produkowanej w tych zakładach wody pitnej jest przeznaczona dla przemysłu. Pozostałe 35% jest wykorzystywane w gospodarstwach domowych, w których tylko 1% jest wypijany. Reszta, to woda zużywana w toaletach, do higieny osobistej, mycia samochodów itp.. W rezultacie aż 99,7% wody opuszczającej polskie zakłady wodociągowe przeznacza się do różnych celów poza konsumpcją (przemysł, podlewanie trawników, ogródków i ulic, toalety, higiena osobista, czyli tzw. woda gospodarcza), a tylko 0,3% tej wody jest konsumowane ( woda pitna).Tylko 0,3% produkowanej w polsce wody jest wypijalneZ 300 litrów produkowanej w polskich zakładach wodociągowych wody tylko 1 litr zostanie wypity. Dlatego produkcja czystej i zdrowej wody pitnej przez te zakłady jest niemożliwa i Dlaczego nasze wody powierzchniowe są bezprawnie przeznaczane do produkcji wody pitnej?Ustawa Ministra Ochrony Środowiska z 1987 roku ( PRL Nr 422 z 1987 r. poz. 248) wyraźnie mówi, że zakładom wodociągowym czerpiącym wody powierzchniowe do ich przerobu na wodę pitną, wolno korzystać wyłącznie z wód I klasy czystości. Okazuje się bowiem, że tylko z tak czystego surowca zakłady te zdołają uzyskać wodę czystą, zdrową i bezpieczną. Problem w tym, że tak czystych wód już w Polsce nie ma i to od wielu lat. Według danych z ostatniego rocznika statystycznego wynika, że w roku 2002 mieliśmy w Polsce:ok. 2% wód I klasy czystościok. 8% wód II klasy czystościok. 30% wód III klasy czystościok. 60% wód pozaklasowych, czyli niemieszczących się w żadnej z poprzednich powodu ewidentnego braku czystego surowca, zakłady te są zmuszone przerabiać ścieki na wodę do picia. Jak zatem uczynić z tych ścieków czystą i zdrową wodę, skoro z 300 wyprodukowanych litrów wody tylko 1 litr zostanie wypity, a reszta stanowić będzie wodę gospodarczą?Ponadto budowa zakładów wodociągowych oraz stosowana w nich technologia oczyszczania wody w żaden sposób nie pozwalają na usuwanie z niej rozpuszczonych związków chemicznych. W krajach zachodnich, borykających się z podobnymi problemami, już od wielu lat problem wody pitnej jest rozwiązywany przy pomocy nowoczesnych urządzeń działających na zasadzie osmozy odwróconej. Tylko w ten sposób, montując te urządzenia w kuchniach domowych, stołówkach, restauracjach itp. skupiamy się wyłącznie na oczyszczaniu wody do picia, a nie oczyszczamy wody wodociągowe nie są w stanie zapewnić nam czystej i zdrowej wody, a wody oferowane w handlu mają taką samą jakość co wody kranowe. Ponieważ w typowym domostwie tylko 1% zużywanej wody jest wypijany, stąd pozostaje nam tylko jedno rozwiązanie – oczyszczanie wody do picia jedyną skuteczną metodą – osmozą Jakie są uboczne skutki chlorowania wody?Chlorowanie wody jest najbardziej powszechną metodą jej dezynfekcji mającej unieszkodliwić bakterie i wirusy i z tego powodu nigdy nie wolno z niej zrezygnować. W związku z rosnącą ilością związków organicznych w chlorowanej wodzie dochodzi nieuchronnie do powstawania tzw. ubocznych produktów chlorowania, których jest obecnie setki (a być może tysiące). Ponieważ związki te są często toksyczne, z tego powodu muszą być badane na ich obecność w wodzie pitnej. Poniżej podajemy najważniejsze grupy substancji chloropochodnych:Trihalometany (chloroform, bromoform). chloropikryna, stosunkowo niedawno odkryto w wodzie pitnej nowe związki będące wynikiem jej chlorowania oraz ich wyjątkowo toksyczne działanie producenci wody zmuszeni zostali do badania jej na obecność tych związków. Przepisy w Polsce nakazują badać w wodzie następujące produkty jej dezynfekcji:Bromiany, – bromiany oraz bromodichlorometan zaliczane są do związków rakotwórczych!Chlorowanie wody jest konieczne, aby zapobiec epidemiom chorób powodowanych bakteriami. Jednak ten sam chlor tworzy w wodzie pitnej wiele nowych związków toksycznych, w tym rakotwórczych. Obecnie mamy do czynienia z inną epidemią – epidemią Dlaczego nie wolno oceniać dzisiaj wody pitnej na podstawie jej wyglądu i smaku?Przez minione miliony lat człowiek oceniał wartość wody na podstawie jej wyglądu. Jeżeli była mętna, wówczas przecedzał ją przez odpowiednie filtry mechaniczne. Ponieważ nie wiedział, że w nieskazitelnie czystej wodzie mogą znajdować się niewidoczne dla oka bakterie i wirusy, często dochodziło do zachorowań oraz gdy poznaliśmy bakterie i wirusy problem wywoływanych przez nie chorób został opanowany. Powstały zakłady wodociągowe, których zadaniem jest wodę pitną dezynfekować. My z kolei wiemy, że wodę pobieraną z kranu należy dodatkowo gotować, bo woda może ulec ponownemu zakażeniu w rurociągach kilkudziesięciu lat mamy do czynienia z nowym wrogiem w wodzie, którego nie było w niej nigdy wcześniej. Tym wrogiem są tysiące związków chemicznych, które wdarły się do naszego życia. Owszem, związki chemiczne pomagają tworzyć nowe technologie i towary, które pomagają nam w życiu – konserwanty przedłużają trwałość żywności, nawozy sztuczne podnoszą plony płodów rolnych, a pestycydy chronią je przed chwastami i innymi nowych, nieznanych wcześniej związków chemicznych bierze udział w procesie produkcji nowych towarów. Jednak te same związki chemiczne przedostają się w sposób nieuchronny do środowiska, do wód gruntowych, powierzchniowych i głębinowych i w konsekwencji do naszych kranów i studni oraz wód mineralnych i notuje się na świecie ponad 16 milionów związków, chemicznych z czego 2 miliony wytworzonych jest syntetycznie. Tych syntetycznych związków przybywa nadal, obecnie w tempie 3500 rocznie. Przypominamy, że właśnie wśród tych związków, z którymi ludzkość nie miała wcześniej nigdy do czynienia, ogromną liczbę stanowią związki toksyczne, zatem chorobotwórcze i 2500 związków chemicznych rozpuszcza się łatwo i szybko w wodzie (podobnie jak sól i cukier), ale tylko 3% z nich oraz przy odpowiednio dużym stężeniu, człowiek potrafi wyczuć w wodzie smakiem, zapachem lub po prostu zobaczyć gołym okiem. Aż 97% związków (ponad 2200!!!) nie spostrzeżemy żadnym z naszych zmysłów. Dlatego nie wolno oceniać wody na podstawie jej wyglądu i smaku. Woda może być smaczna i jednocześnie trująca. Poniżej podajemy związki chemiczne, które według obecnych przepisów (Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia r., Nr 203, poz. 1718) muszą być badane w wodzie przez odpowiednie jednostki kontrolne, ze względu na ich zagrożenie dla zdrowia człowieka. A jednocześnie prosimy o wskazanie takiego pierwiastka lub związku chemicznego z tej listy, którego obecność w wodzie człowiek jest w stanie wyczuć swoimi i związki chemiczne badane w Polsce w wodzie pitnejA. Substancje nieorganiczneAmoniakChromNikielAntymonCyjankiOłówArsenFluorkiRtęćAzotanyGlinSelenAzotynyKadmSiarczanyBorMagnezSódChlor wolnyManganŻelazoChlorkiMiedźB. Substancje organiczneAkryloamidPestycydyBenzensuma pestycydówBenzo(a)pirenSubstancje powierzchniowo czynneChlorek winylusuma trichlorobenzenów1,2-dichloroetansuma trichloroetanu i tetrachloroetenuEpichlorohydrynasuma wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznychFtalan dibutyluUtlenialnośćMikrocystyna -LRC. Uboczne produkty dezynfekcjiBromianyTetrachlorometan (czterochlorek węgla)BromodichlorometanTrichloroaldehyd octowy (wodzian chloralu)ChloraminyTrichlorometan (chloroform)Chlorany2,4,6-trichlorofenolChlorynysuma THMFormaldehydD. RADIONUKLIDYTrytCałkowita dopuszczalna dawkaDodać warto, że na Zachodzie bada się ponad 250 związków na ich obecność w wodzie i wcale nie dlatego, że tam jest ich więcej. Zachód potrafi więcej badać i kontrolować, ponieważ posiada do tych celów drogie przyrządy pomiarowe oraz pieniądze, których my w Polsce nie mamy i długo mieć nie teraz zgodzisz się z tym, że pozostaje Tobie tylko jedno rozwiązanie – domowa stacja do oczyszczania wody pitnej metodą osmozy woda jest czysta i pozbawiona zapachu, to wcale nie oznacza, że jest zdrowa i bezpieczna. Ponad 2 200 związków łatwo rozpuszczalnych w wodzie człowiek nie wyczuwa żadnym ze swoich zmysłów. Czy na liście niebezpiecznych dla naszego zdrowia związków chemicznych, które producenci wody pitnej oraz inspekcje sanitarne mają obowiązek badać w wodzie pitnej, znajdziesz choć jeden taki, który możemy sami wyczuć w wodzie?5. Dlaczego w bogatych krajach coraz częściej czyści się wodę pitną w domu?Państwa zachodnie już dawno przyznają się do faktu, że zakłady wodociągowe nie są w stanie zapewnić zdrową, czystą i bezpieczną wodę pitną, jeżeli pochodzi ona z zanieczyszczonych rzek. Wyjątki stanowią te miasta, które posiadają dostęp do czystych źródeł wody pitnej. Dla przykładu Wiedeń posiada od ponad 120 lat najlepszą wodę w kranach, bowiem pochodzi ona ze źródła Kaiserbrunn położonego w pobliskich Alpach. Do tego źródła dopływa woda z topniejącego na wyższych wysokościach lodowca. Na terenie tegoż lodowca oraz w okolicy źródła Kaiserbrunn nie ma żadnego przemysłu, w wysokich Alpach nikt nie uprawia rolnictwa, nie ma tam również wiosek i miast, które zanieczyszczałyby wodę ściekami bytowymi. W ten oto sposób Wiedeńczycy mogą pić wodę prosto z kranu, nawet bez gotowania, a wszyscy mogą im tego naszych polskich miastach, ale również we wioskach, jest niestety zupełnie inaczej. Źródłem wody pitnej dla połowy mieszkańców Polski są rzeki – ścieki. Około 30% rzek zawiera wody III klasy czystości, natomiast 60% – wody pozaklasowe. Tymczasem zakładom wodociągowym wolno czerpać wyłącznie wody I klasy czystości, bo tylko z takich potrafią wyprodukować czystą wodę dla jej konsumentów. Problem w tym, że tak czystych wód już w Polsce po prostu nie na chwilę, że zakłady wodociągowe znalazłyby sposób na skuteczne oczyszczanie wody rzecznej z chemii. Wówczas i tak nie byłoby to opłacalne, bowiem w Polsce tylko 0,3% wody produkowanej w tych zakładach jest wypijane. Tylko 1/3 tej wody przeznaczona jest do użytku domowego (resztę zużywa przemysł), a w domu tylko 1% wody zużywanej w nim jest wypijany. Efekt jest taki, że na 300 litrów wody produkowanej w polskich zakładach wodociągowych tylko 1 litr zostanie wypity (mówi się wtedy o wodzie pitnej ), a reszta czyli 299 litrów zużyje przemysł, a w domach przeznaczymy ją do toalet, do higieny osobistej, mycia okien, podłóg i naczyń, do podlewania ogródków lub mycia samochodów. O takiej wodzie mówi się gospodarcza. Dlatego w ustawie określającej warunki, jakie ma spełniać woda opuszczająca bramy zakładów wodociągowych czytamy w tytule „… woda pitna oraz na potrzeby gospodarcze …” Super, ustawodawca dzieli tą samą wodę na dwie zupełnie różne. Ale tylko w nazwie, bo to jest ciągle ta sama woda. Rzeczywistość jest taka, że wodę pitną przeznaczamy również do toalety, mycia samochodów lub do przemysłu (tu najwięcej). Ale również odwrotnie – pijemy w domu wodę gospodarczą, która przewidziana jest do wszystkich innych celów, ale nie do ostatnich latach rodziły się pomysły, aby w zakładach wodociągowych osobno i jednocześnie dokładniej czyścić wodę pitną, ale rozsyłać ją do domów zupełnie osobną siecią rurociągów, a osobno rozprowadzać wodę gospodarczą, która nie musi być tak bardzo czysta. Ten pomysł okazał się nierealny z dwóch powodów:zbyt kosztowny;w sieci rurociągów i tak woda ulega ponownemu zanieczyszczeniu, zatem taki system nadal nie daje nam 100% gwarancję dają natomiast filtry domowe, ale tylko te skuteczne (na rynku nie brakuje filtrów, które tylko udają, że czyszczą wodę). Najlepsze są tutaj urządzenia działające na zasadzie odwróconej osmozy, które montowane są w szafkach kuchennych. Takie urządzenia czyszczą wyłącznie tą wodę, którą przeznaczymy do picia, czyli 1% wody zużywanej statystycznie w gospodarstwie Zachodzie już od wielu lat konsumentów przestrzega się uczciwie, aby unikali picia wody kranowej i jednocześnie podpowiada się im do wyboru:kupowanie sprawdzonej wody w sklepie,założenie urządzenia osmotycznego w od kilku lat (w Polsce od roku 1992) dopuszcza się w wodach mineralnych i źródlanych te same związki chemiczne co w wodach kranowych i studziennych (pestycydy, detergenty, metale ciężkie itd.), konsumenci na Zachodzie odchodzą od wód oferowanych w sklepach, gdy tylko dowiadują się, że mają one dokładnie tą samą wartość co wody kranowe. Powtarzam; gdy tylko dowiadują się, bo nikogo nie zdziwi, że o tych nowych i wzburzających faktach nie mówi się w żadnej reklamie i nie pisze się na etykietkach tych wód. Zatem co nam pozostało? Tylko jedno – urządzenie osmotyczne do kuchni domowej oraz do kuchni każdego przedszkola, stołówki, restauracji itd., itp..W obecnych czasach tylko urządzenia osmotyczne montowane w kuchni są w stanie zapewnić nam czystą, zdrową i bezpieczną wodę do picia.
Czy wiesz, że wody termalne oraz te z lodowców mają skład którego nie da się odtworzyć w żadnym laboratorium? Są w nich zawarte wyjątkowe składniki, które częściowo odkładają się w warstwie rogowej naskórka, a także mają możliwość przeniknięcia do głębszych warstw skóry. Jakie efekty daje stosowanie wody termalnej oraz wody z lodowca? Którą lepiej wybrać? Woda termalna jako kosmetyk Ojczyzną wody termalnej jest bez wątpienia Francja – stamtąd pozyskuje się największą ilość wspomnianej wody. Jedną z cenniejszych jest ta, pozyskana ze źródeł alpejskich, z okolicy Grenoble. Ta woda termalna zawiera aż 11 gramów minerałów oraz innych pierwiastków śladowych na litr! To dlatego została uznana za najbogatszą wodę termalną i jest tak chętnie wykorzystywana w kosmetykach. Woda termalna to także jedyna izotoniczna Woda która nie wysusza skóry można powiedzieć że działa ona jako jak specyficzne fizjologiczne serum do twarzy. chodź choć nie konsystencji serum, to jednak wnika w głębsze warstwy skóry, koi ją i przywraca równowagę biologiczną skóry. Cenną wodą termalną stosowane w pielęgnacji jest woda z Vichy. Ma cenne działanie kosmetyczne ponieważ przygotowuje skórę do walki ze szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, równoważy jej pH, uspokaja i zmiękcza naskórek oraz zwiększa chłonność skóry. Woda z lodowca jako kosmetyk To wyjątkowa woda: wydobywa się ją w bardzo trudnych i jednocześnie sterylnych warunkach, dlatego jest nieskazitelnie czysta. Pochodzi z topniejących gór lodowych i ma mnóstwo cennych właściwości: łagodzi zaburzoną równowagę skóry i wspomaga jej nawilżenie. Jej struktura jest niezmieniona od tysięcy lat! i Dlatego to właśnie woda lodowcowa jak mało która przywraca cerze witalność i jest wolna od szkodliwych toksyn. To jedyna woda, która pochodzi z czasów, gdy środowisko naturalne nie było zanieczyszczone tak, jak dziś. Dlatego woda z lodowca zawsze będzie deklasowała inne wody używane w kosmetykach. W efekcie doskonale i głęboko nawilża skórę. Ma w składzie cenne dla skóry minerały: wapń i magnez, które przyczyniają się do oczyszczania i odżywiania skóry. Dzięki wodzie z lodowca cera odzyskuje swoją fizjologiczną równowagę.
tel. 22 8864010 , email: warszawa@amii.pl. (woj. pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, mazowieckie, lubelskie) Strukturyzator wody pitnej od Visanto, to wysoka jakość oczyszczania wody w domu. Poprawa smaku i zapach wody. Woda idealnie nadaje się do picia i przygotowywania posiłków. Zamów produkt u nas.